|
Akane-iro ni somaru saka
|
| elvis |
Dodany dnia 03-01-2009 01:25
|


Postów: 128
Data rejestracji: 02.09.08
|
Akane-iro ni somaru saka
Rok wydania: 2008
Ilość odcinków: 12x25 min
Gatunek: Romans, Komedia, Ecchi
Chłopak, były chuligan, dziewczyna z którą musi się ożenić, kochająca siostra, czyli znowu typowy harem. Aż chce się zaśpiewać "ale to już było..". Akane-iro ni somaru saka czyli komedia romantyczna z dużą ilością ecchi.
Jun Nagase uczeń szkoły średniej nie ma w szkole dobrej opinii. Otrzymał nawet przezwisko, które brzmi groźnie w przeciwieństwie do jego wyglądu. Oczywiście w głębi duszy jest dobrym, uczynnym i głupim nastolatkiem z brakiem doświadczenia jeśli chodzi o związki natury miłosnej. Mieszka razem z jakże piękną siostra, a jego rodzice zajmują się bardzo niebezpiecznym i czasochłonnym zawodem więc pozostawili dzieci samym sobie. Pewnego pięknego dnia idąc sobie ulicą zobaczył piękną młodą damę w tarapatach. W sposób dość dyplomatyczny oczywiście pomógł owej dziewczynie i z uśmiechem na twarzy wrócił spokojnie do domu. Jak to bywa w tego typu produkcjach nastąpiła reakcja zwana pierwsza miłością. Następnego dnia spotyka swoją ukochaną w... szkole (cóż za zaskoczenie), ponieważ została przeniesiona do tej samej klasy co nasz nieśmiały bohater ( jeszcze większe zaskoczenie). W przerwie chłopak próbował porozmawiać z ową dziewczyna lecz jak już wcześniej napisałem był dość niedoświadczony i głupi więc zakończył rozmowę w najgorszy sposób w jaki chyba mógł przez co został spoliczkowany. Dla naszego bohatera byłby to koniec gdyby nie nagła wizyta owej nastolatki i oświadczenie że musi wziąć z nim ślub. Jak się domyślacie zamieszka w domu Jun-a.
W produkcjach konwertowanych z Visual novel możemy bardzo często spotkać się z takim scenariuszem. Niestety ta produkcja naprawdę nie ma czym zaskoczyć no chyba jedynie zakończeniem. Chociaż fabuła jest tak przewidywalna jak wynik następnych wyborów parlamentarnych to jednak jest ciekawa. Każdy odcinek zawiera mnóstwo wydarzeń (nie wspomnę oczywiście o podróży do gorących źródeł bo to naprawdę jest już standard) lecz ciągle brakuje tego elementu zaskoczenia co by zachęciło widza do oglądnięcia kolejnego epika. Spójność i dokładne omówienie następujących wydarzeń jest sporym plusem. Widz nigdy nie zgubi wątku, nie znajdziemy żadnych czarnych dziur czy niedomówień. Akcja prawie całkowicie jest skupiona na osobie głównego bohatera a wątki poboczne występują bardzo rzadko lecz nie jest to wadą ponieważ seria ma niewiele bo 12 odcinków. Szczerze powiedziawszy spokojnie całe anime można by zmieścić w kilku OAV
Fanserwis jest na naprawdę wysokim poziomie (czyli pojawia się wszędzie gdzie się da). Dla fanów będzie to niezwykle dobra wiadomość lecz dla zwykłego widza może przeszkadzać. Przykładem mogą być choćby rozmowy, ponieważ w kadrze zamiast twarzy rozmówców będziemy mogli podziwiać ich nogi albo inne części ciała, wiec czasami widz nie wie kto właściwie z kim rozmawia). Drugą wadą jest to że nie które odcinki chyba zostały praktycznie stworzone dla tego typu elementu przez co staja się zwykłymi "zapychaczami".
Jak na komedie romantyczną strasznie mało jest elementu tego typu. Widz praktycznie skupia się tylko i wyłącznie na gagach a nie na samej historii. Bardzo ciężko jest zaobserwować jakiekolwiek uczucie miedzy bohaterami. Humor jest na średnim poziomie. Najczęściej sprowadza się do wyśmiewania naszego biednego głupiego chłopaka. Jest też miejsce na element parodystyczny choćby w postaci nauczyciela który jest prawdziwym otaku przez co wplątuje Jun-a w różne sytuacje żywcem zdarte z różnych anime niekoniecznie romansów.
Postaci jest niewiele i jeśli ktoś oczekuje standardowego haremu to może się zawieść. Pomimo iż spotkamy takie osoby jak panienkę z dobrego domu, troskliwą siostrę, wścibską reporterkę gazetki szkolnej, czy charyzmatyczna przewodniczącą szkoły, nie zobaczymy standardowego elementu "skakania" po głównym bohaterze w celu prezentacji swoich wdzięków. Autorzy skupili się za bardzo na postaciach pierwszoplanowych więc nie będziemy mogli zaobserwować jakimi charakterami dysponują osoby poboczne. Sam Yun jako osoba z mroczna przeszłością wypada bardzo słabo przy postaciach takich jak Harima ze School Rumble czy Okazaki-m z Clannad. Jedynie bije na głowę Takeyie z anime DearS jeśli chodzi o postępowanie z kobietami.
Grafika w Akane-iro ni somaru saka jest ładna. Postacie są dobrze narysowane i nie mają przesadnych atrybutów swojej kobiecości czy męskości. Tła nie są za piękne ale w miarę dokładne. Jeśli chodzi o ten element anime to prezentuje się dobrze ale też wiele brakuje. Co do muzyki prezentuje poziom dostateczny. Miły opening i ending pasujący do całości serii. W niewielkim stopniu pojawia się też muzyka w tle idealnie pasująca do sytuacji lecz mocno zagłuszona i praktycznie jedyny plus jest taki że po prostu w ogóle jest.
Cóż mogę napisać na koniec... chyba tylko że Marvelous Entertainment podał nam danie z Fast food-a. Dostaniemy to co chcieliśmy, przetrawimy i... zapomnimy. Chociaż seria jest tak mocno przewidywalna, naprawdę daje dużo rozrywki dla fanów lekkiego humoru i nie przesadzonego romansu. Samo zakończenie dało nam mocno do zrozumienia że powstanie druga seria i myślę że będzie o wiele ciekawsza ponieważ jak dla mnie to anime bardziej przypominało reklamówkę gry na podstawie której jest zrobiona. Jeśli chodzi o sprawy techniczne produkcja ta jest dobrze zrobiona lecz jeśli chodzi o pomysł wypada słabo. Polecam każdemu kto dopiero rozpoczyna przygodę z tego typu produkcjami.
Ocena:
Fabuła: 5/10 (za dokładne wykonanie, a nie za sam pomysł)
Postacie: 4/10
Grafika: 7/10
Muzyka: 6/10
Suma: 5.5
Edytowane przez elvis dnia 03-01-2009 01:37 |
| |
|
|
| Intro |
Dodany dnia 09-01-2009 20:40
|


Postów: 29
Data rejestracji: 09.12.08
|
Chyba inne anime oglądałeś, kolego... Odpowiadając na twoją recenzję musiałbym odsłaniać elementy fabuły, więc tego robić nie będę, lecz jeśli fabuła była dla ciebie PRZEWIDYWALNA, to od jutra przedstawiaj się jako "Nostradamus". Druga sprawa - nie bardzo wiem w którym miejscu twój niesamowity zmysł przewidywania i oceny sytuacji zauważył miłość od pierwszego wejrzenia. Przezwisko - nie było ono wyssane z palca, dlatego czepianie się go jest czymś idiotycznym.
"Przykładem mogą być choćby rozmowy, ponieważ w kadrze zamiast twarzy rozmówców będziemy mogli podziwiać ich nogi albo inne części ciała, wiec czasami widz nie wie kto właściwie z kim rozmawia)." - to już pozwolę sobie nazwać kretynizmem. Jeśli oglądając anime równocześnie jadłeś, oglądałeś tv, obcinaeś paznokcie i kątem oka obserwowałeś jak zmienia się pogoda, to i tak trzeba mieć wielki talent, aby nie wiedzieć kto z kim rozmawiał, a poza tym nie pamiętam ani jednej sceny, w której oglądałem wyłącznie stopy bohaterów, podczas gry oni rozmawiali.
"Szczerze powiedziawszy spokojnie całe anime można by zmieścić w kilku OAV" - wiesz co to jest oav? Czy raczej nie bardzo? Pisząc takie głupoty powodujesz, że nie bardzo wiem po co ty oglądasz anime - musisz? chcesz stracic troche czasu?
"Drugą wadą jest to że nie które odcinki chyba zostały praktycznie stworzone dla tego typu elementu" - typu elementu? Że przez cały odcinek widzisz np. kolana bohatera? Ja cię proszę - podaj mi numer odcinka który w 12 odcinkowej serii jest zapychaczem.
"Jak na komedie romantyczną strasznie mało jest elementu tego typu." - jest to KOMEDIA romatyczna, jak sam napisałeś - fabuła poprzez gagi i elementy romantyczne skupia się na budowaniu atmosfery, aby na końcu było tak romantycznie, że ktoś oglądający reaguje specyficznym "ach!em".
"Widz praktycznie skupia się tylko i wyłącznie na gagach a nie na samej historii. " - Widz się skupia, czy "JA się skupiałem"? Jeśli w tak krótkiej serii nie skupiasz się na historii - przykro mi.
Porównywanie głównego bohatera do innych, i wypisywanie w czym jest lepszy a w czym gorszy, jest bezcelowe - bohater jest taki, aby pasował do klimatu anime - wyobrażasz sobie to anime z np. Casanovą w roli głównej?
"Dostaniemy to co chcieliśmy, przetrawimy i... zapomnimy." - mówisz, że zapomnisz? Twoja sprawa, jednak nie wypowiadaj sięza innych, proszę.
"Samo zakończenie dało nam mocno do zrozumienia że powstanie druga seria" - w którym miejscu i dlaczego? Bo zakończenie nie było oczywiste? Tylko dlatego? To chyba się rozczarujesz.
"myślę że będzie o wiele ciekawsza" - Nostradamus, jak już napisałem.
"nauczyciela który jest prawdziwym otaku" - otaku czego? Zbyt trudne zdanie, jak dla mnie.
Wymieniać twoich błędów interpunkcyjnych, składniowych i innych już nie mam siły, napisze jedynie, że jest ich tak wiele, że tekst czyta mi sie nieprzyjemnie i nudzi mnie już na starcie.
Przed "że" i "ponieważ" wypadało by czasem napisać przecinek.
Zanim zabierzesz się za recenzje, sprawdź czy to co piszesz jest zgodne z prawdą, a jak już napiszesz to sprawdź błędy.
Ocena - 3 (+1 za brak błędu w ilości odcinków).
Edytowane przez Intro dnia 09-01-2009 20:41 |
| |
|
|
| Sacredus |
Dodany dnia 09-01-2009 22:58
|


Postów: 346
Data rejestracji: 01.09.08
|
Nie rozumiem co masz do tej serii.... 5.5? Dla mnie to przynajmniej mocne 7.... co do samej recenzji...
Szczerze powiedziawszy spokojnie całe anime można by zmieścić w kilku OAV
to dałoby radę... w dokładnie 6 godzinnych 
nauczyciela który jest prawdziwym otaku
wiesz jakoś tego nie zauważyłem....
Sam Yun jako osoba z mroczna przeszłością
oczywiście wszyscy wiemy że jadł koty, przechodził przez ulice na czerwonym świetle, próbował odebrać Lulouchowi C.C. i zakochał się we własnej siostrze... zaraz nie... to ostatnie jest prawdą... tyle że ona nie jest... oj nie ważne 
Fanserwis jest na naprawdę wysokim poziomie (czyli pojawia się wszędzie gdzie się da)
ta jasne.... to takie drugie R+V Capu2... tyle że bardziej hardcore.....
. Przykładem mogą być choćby rozmowy, ponieważ w kadrze zamiast twarzy rozmówców będziemy mogli podziwiać ich nogi albo inne części ciała, wiec czasami widz nie wie kto właściwie z kim rozmawia).
...właśnie może jakiś przykład?
W produkcjach konwertowanych z Visual novel możemy bardzo często spotkać się z takim scenariuszem. Niestety ta produkcja naprawdę nie ma czym zaskoczyć no chyba jedynie zakończeniem.
no jak zobaczyłem te dwie... no trzy... to naprawdę się zaskoczyłem... (a tak swoją drogą skoro mówisz że to na podstawie VN wypada dodać że gatunku EROGE - tak samo było z Fate/Stay Night... uwierzyłby kto?)
reszta uwag: j.w.
A tak bardziej na poważnie....
Jak to bywa w tego typu produkcjach nastąpiła reakcja zwana pierwsza miłością. Następnego dnia spotyka swoją ukochaną w... szkole (cóż za zaskoczenie), ponieważ została przeniesiona do tej samej klasy co nasz nieśmiały bohater ( jeszcze większe zaskoczenie). W przerwie chłopak próbował porozmawiać z ową dziewczyna lecz jak już wcześniej napisałem był dość niedoświadczony i głupi więc zakończył rozmowę w najgorszy sposób w jaki chyba mógł przez co został spoliczkowany. Dla naszego bohatera byłby to koniec gdyby nie nagła wizyta owej nastolatki i oświadczenie że musi wziąć z nim ślub. Jak się domyślacie zamieszka w domu Jun-a.
Tym mnie przekonałeś że nie oglądałeś tego anime... albo oglądałeś z jakimś Chińskim subem
|
| |
|
|
| pherael |
Dodany dnia 09-01-2009 23:21
|

Postów: 1
Data rejestracji: 30.10.08
|
LOL - i to pisane dużymi literami.
Po pierwsze skomentuję recenzję elvisa - jest niczego sobie i w pełni oddaje naturę tego anime. W pełni zgadzam się z autorem, że jest to anime przeciętne i bardzo przewidywalne. Może poza samą końcówka, gdyż ostatni odcinek przyniósł powiew odświeżającego zaskoczenia, jednak mojego wiatraczka, że tak się wyrażę, rozkręcić już nie zdołał.
Podobało mi się w tym anime parę rzeczy. Takich jak skupienie się na wątku głównym czy parę naprawdę udanych gagów. Kreska była też ładna, zaprzeczyć temu nie mogę. A projekty postaci zróżnicowane i ciekawe (choć czasem z nieco zbyt udziwnionym fryzem). Ale to chyba wszystko co dobrego o tym anime mogę powiedzieć.
Na postaciach się strasznie zawiodłem, szczególnie na Jun'ie - który chyba jedynie w pierwszym epizodzie zdradzał lekkie predyspozycje do wyjścia poza schemat, do którego jednak szybko powrócił stając się typowym przedstawicielem gatunku. O obu paniach klejących się do naszego hirołsa powiedzieć wiele nie mogę - obie na moich kubkach smakowych nie wywarły żadnej reakcji - nie to żeby były niesmaczne, raczej mdłe. Pochwalić muszę za to postacie drugoplanowe, oczywiście nie wszystkie. Ale postać sensei jak i tajemniczej mrocznej dziewczynki (ona w tym kotle gotuje ludzi ^^ ave) przypadły mi bardzo do gustu i bardzo żałowałem, że posiadały tak mało ekranowego czasu. Miały w sobie potencjał.
Chodź nie lubię dużego natężenia ecchi, w tym anime szczególnie mi ono nie przeszkadzało.
Muzyce nie mam nic do zarzucenia, ale nie przypominałbym sobie aby zdarzyło zanucić mi się coś pod nosem.
Podsumowując - ostatnie odcinki bardziej jak z chęci frajdy czy ciekawości, oglądałem z wrodzonej potrzeby dociągania rozpoczętych anime do końca. Nie nawiązałem szczególnej nici sympatii z bohaterami, a co za tym idzie, ich rozterki były mi raczej obojętne. Za to w paru momentach uśmiałem się wyśmienicie, a całość jest można okrasić zdaniem sympatyczne.
Natomiast to co mnie przeraziło to komentarze Intro, które są... żałosne. Nie tylko język jego wypowiedzi jest dziecinny i wulgarny, ale i racje które wykłada wskazują na kompletny brak zrozumienia czytanego tekstu. Ponieważ pastwić się nad dziećmi neo nie lubię - a osobę, która atakuje w ten sposób inną osobę nazwać inaczej nie potrafię - daruję sobie wypunktowania jego chamstw i głupot. Przeczytałem jego komentarz przynajmniej trzykrotnie w poszukiwaniu chodź jednego rzeczowego kontrargumentu, ale takowego nie znalazłem.
|
| |
|
|
| elvis |
Dodany dnia 10-01-2009 10:58
|


Postów: 128
Data rejestracji: 02.09.08
|
na niektóre z Waszych argumentów aż świerzbi mnie ręka żeby odpowiedzieć ;) ale wychodzę z reguły "nie ginąć na darmo" i za to anime nie mam nawet zamiaru. Wiadomo każdy ma jakieś gusta i każdy inaczej odczytuje podane informacje lecz no muszę przyznać że brakuje mojej recenzji obiektywizmu i znam przyczynę... po prostu wiele oczekiwałem a dostałem to co już widziałem. Byłem w pełni świadom tego iż atakując to anime znajdę wielu wrogów lecz jak widać (może dla niektórych nie jest to tak oczywiste) poziomy komentarzów różnią się i to znacznie ;) więc reasumując nastanie pewne pytanie "czy dowołasz swoja recenzje?" odpowiedź brzmi... nigdy ;) nie mam umysłu humanistycznego i umiejętności znajdowania piękna nawet w g... ( taki sarkazm :P ) lecz za to mogę napisać wzór jakim to anime sie obraca i prawdopodobnie umysły ścisłe zgodzą się z moja recenzją ;) wszystko to kwestia punktu widzenia lecz jeśli wszyscy mielibyśmy taki sam no to świat byłby nudny i dawno by ktoś go zniszczył ;)
P.S.
na społeczność która liczy na tej stronie prawie już 3 tysiące ( nie licząc niezarejestrowanych) młodych utalentowanych ludzi to wstyd że aktywnych recenzentów można policzyc na palcach jednej ręki ;) wychodze z zasady "dla fanów od fanów" i prawdopodobnie nigdy bym nie napisał recki o tym anime lecz juz wcześniej zadeklarowałem się że to uczynie ( to było chyba na wtedy kiedy oglądałem 4 ep i byłem nim zachwycony :P lecz poźniej co juz było to inna bajka :P ) Nie moge byc uploaderem ( techniczna i fizyczna nie możliwość :P ) za to mogę dać z siebie głos :P może po przeczytaniu tej recki w sile złości ktoś stanie się recenzentem :P no ale to juz marzenia idącego na śmierć ;) pozdrawiam :D |
| |
|
|
| Sacredus |
Dodany dnia 10-01-2009 12:19
|


Postów: 346
Data rejestracji: 01.09.08
|
hehe dobrze powiedziane ale.... gdzie ty tu masz nadmiary fanserwisu? (o to głównie drążę) początek też nie ma wiele sensu... i recenzja jest za okrótna.. pamiętaj że to anime nigdy nie udawało ambitnej serii... dla mnie to jest 7/10 za to że się dobrze przy tym bawiłem... i czekam na obiecany przez twórców oav 
elvis nie hamuj się przy odpowiedziach na komentarze (może w końcu doczekamy się jakiejś porządnej dyskusji na forum). Sama recenzja nie jest zła wiec pisz dalej 
wszystko to kwestia punktu widzenia lecz jeśli wszyscy mielibyśmy taki sam no to świat byłby nudny i dawno by ktoś go zniszczył 
właśnie dlatego powinieneś odpisać na komenty... mam nadzieję że bluzgałem sensownie 
a co do samego anime to najbardziej mi się podobał pomysł z mechem
|
| |
|
|
| nagisa |
Dodany dnia 10-01-2009 12:51
|


Postów: 107
Data rejestracji: 03.10.08
|
Ja nie oglądałam (jeszcze) tego anime, więc nie mogę stwierdzić jakie tak naprawdę jest. Jednak zauważyłam, że na forum rozmowy zaczynają być coraz mądrzejsze - to mi się podoba. Co do recenzji, to muszę przyznać, że ciekawa.
Edytowane przez nagisa dnia 10-01-2009 12:51
nagisa  |
| |
|
|
| elvis |
Dodany dnia 10-01-2009 14:38
|


Postów: 128
Data rejestracji: 02.09.08
|
Widze Sakredus że najbardziej zależy Ci na tym fanservisie ;) ok odpowiem na to pytanie i właściwie to pasowałoby napisać w recenzji ( mój błąd wybaczcie :P ) pójdę terminologią wojskową.. rozróżniam dwa typy fanserwisu taktyczny i strategiczny. Taktyczny czyli bezpośrednie atakowanie widza na przykład majteczkami jak w R+V i strategiczny czyli pokazywanie postacie pod różnym kątem i z rożnych perspektyw uruchamiające naszą wyobraźnie. I z jednej strony masz racje bo tego pierwszego jest niewiele ale jeśli chodzi o ten drugi aspekt jest go mnóstwo ;) na przykład fanserwisem nie moge tez nazwać pokazanie postaci w bajokwym zachodzie słońca ponieważ ma za zadanie budować nastrój, lecz już pokazywanie postaci od stóp do głów w czasie rozmowy nie ma jakiegoś (jak dla mnie) większego czy mniejszego celu dlatego traktuje to jako osobliwy bonus. Tryb kamery dynamicznej jest powszechnie widziany w filmach ale nie zapominajcie że jest to anime i ma własne prawa ;)
Są trzy powody dla których nie odpowiem na Twoje zarzuty:
1. żeby zebrać "materiał dowodowy" musiałbym oglądnąć to anime jeszcze raz a raczej tego nie zrobię
2. przy obronie swoich tez musiałbym mnóstwo spojlerować a jakby nie patrzeć jest to recenzja a nie opowiadanie o anime (nie ten dział po prostu ;) )
3. nie mam zamiaru wywoływać "burd na stadionie" :P
Masz racje moja recenzja jest surowa ale jak wcześniej napisałem straciłem obiektywizm z powodu zawodu ( naprawdę spodziewałem się więcej po tym anime) i może nie miało być ambitne lecz w ostatnich odcinkach twórcy próbowali zbudować taka atmosferę i polegli z kretesem ;) i to mnie jeszcze bardziej wkurzyło łagodnie mówiąc ;)
a tak nawiasem mówiąc to Fate/Stay Night też mi się nie podobało :P jedynm animcem konwertowanym który uznaje za dobry to Clannad :P
Edytowane przez elvis dnia 10-01-2009 15:16 |
| |
|
|
| Intro |
Dodany dnia 10-01-2009 15:05
|


Postów: 29
Data rejestracji: 09.12.08
|
nagisa napisał/a:
Co do recenzji, to muszę przyznać, że ciekawa...
....a do tego masakrycznie nieprawdziwa i 80 % przykładów wyssanych jest z palca, a ilość błędów jest przytłaczająca.
Do autora recenzji:
Na argumenty nie odpowiesz, bo nie umiesz - nie da rady podważyć czegoś, co jest w 100% prawdziwe.
Pan Pherael:
"Kompletny brak zrozumienia czytanego tekstu" - sugerujesz, że jeżeli ktoś pisze np. "Przykładem mogą być choćby rozmowy, ponieważ w kadrze zamiast twarzy rozmówców będziemy mogli podziwiać ich nogi albo inne części ciała, wiec czasami widz nie wie kto właściwie z kim rozmawia).", to w tymże zdaniu ukryta jest jakaś niebanalna głębia, której moje oko "dziecka neo" nie jest w stanie zauważyć? Poprosiłem o przykłady, numery epizodów, COKOLWIEK, co byłoby podstawą dla argumentów zawartych w recenzji. Recenzja napisana jest subiektywnie, lecz autor usilnie próbuje wpoić czytającemu, że jest to zdanie ogółu poprzez stosowanie rozmaitych wyrazów typu "widzowi", czy "zapomnimy".
Jeszcze pozwolę sobie zacytować: "o paniach klejących się do naszego hirołsa powiedzieć wiele nie mogę - obie na moich kubkach smakowych nie wywarły żadnej reakcji" - osoba, która nie zapoznała się dokładnie z tematem rozmów nie powinna wypowiadać się w miejscach, w których powinno się wiedzieć przynajmniej podstawy o temacie dyskusji (czyli w tym przypadku o serii Akane iro~) - "pań" klejących się do "hirołsa" było więcej niż dwie, lecz niestety to umknęło uwadze kogoś takiego, kto oskarża innych o brak zrozumienia czytanego tekstu. Pozwól, że zapytam: w którym miejscu siostra głównego bohatera była mdła?
Pherael, starasz się stworzyć pozory osoby głęboko wykształconej, która w swoim życiu posługuje sięwyłącznie językiem dyplomatycznym - niestety i to tobie nie wychodzi, bo stawianie kropek w złych miejscach, przez co zdanie traci sens, oraz błędy stylistyczne jak "okrasić zdaniem" są bynajmniej śmieszne.
A tak powracając do przyziemnego języka: Zapraszam do szkoły, jeśli na prawdę potrafisz czytać tekst kilkanaście razy i i tak niczego z niego nie wynieść 
@up
już nic ; )
Edytowane przez Intro dnia 10-01-2009 15:21 |
| |
|
|
| elvis |
Dodany dnia 10-01-2009 15:24
|


Postów: 128
Data rejestracji: 02.09.08
|
do Intro
wojownik :P może pisać nie potrafie w 100 % poprawnie i nie wierze że sam błędów nie popełniasz :P chcesz dowodów zapraszam na PM ;) Wyzywanie się to chyba najprostrza droga by wywalczyć swoje racje i naprawdę jeśli już chcesz dyskutować to polecam inne formy :P a tak w nawiasie to wiesz że istnieją trzy prawdy ? :P ale i tak każdy będzie miał swoją :P juz oglądne tą serie jeszcze raz bo widze że ten konflikt będzie co najmniej jak w Gazy :P
Sakredus:
jesli chodzi o początek recki rzeczywiście może być lekko nieczytelny i niedokładny lecz sam chyba wiesz jak to jest pisać tak by jak najmniej spojlerować a przecież za ta zbrodnie kara jest najsurowsza z możliwych ;)
Edytowane przez elvis dnia 10-01-2009 15:56 |
| |
|
|
| Intro |
Dodany dnia 10-01-2009 16:28
|


Postów: 29
Data rejestracji: 09.12.08
|
Nie bardzo wiem gdzie kogoś zwyzywałem 
Co mi chcesz udowodnić? Chcesz mi udowodnić, że "w kadrze zamiast twarzy rozmówców będziemy mogli podziwiać ich nogi albo inne części ciała, wiec czasami widz nie wie kto właściwie z kim rozmawia"? Ja wiem, że tak nie jest, kwestia tego, czy ty o tym wiesz.
Edytowane przez Intro dnia 10-01-2009 16:28 |
| |
|
|
| Dealus |
Dodany dnia 10-01-2009 16:38
|


Postów: 244
Data rejestracji: 13.10.08
|
"ja mam racje a reszta to debile" - mniej więcej tyle można wyciągnąć z twoich postów. Warto podszkolić się w dyskusji.
to umknęło uwadze kogoś takiego, kto oskarża innych o brak zrozumienia czytanego tekstu. hmm, czyżby coś nie tak było z tym zdaniem? Warto samemu skoczyć do szkoły zanim pośle się kogoś innego.
niestety i to tobie nie wychodzi, bo stawianie kropek w złych miejscach, przez co zdanie traci sens, oraz błędy stylistyczne jak "okrasić zdaniem" są bynajmniej śmieszne.
Czyżby kolejne kulawe zdanie? I warto sprawdzić co znaczą niektóre skomplikowane wyrazy zanim się ich użyje.
I warto postarać się o porządną dyskusję a nie takie coś.
Somewhere beyond happiness and sadness
I need to calculate
What creates my own madness
____________________________________________
 |
| |
|
|
| Intro |
Dodany dnia 10-01-2009 17:55
|


Postów: 29
Data rejestracji: 09.12.08
|
Pierwsze cytowane zdanie jest jak najbardziej poprawne, a czepianie się "błędów" których nie można poprawić - (zamiana "są" na "jest"...) jest głupie, a czemu, domyslić się musisz sam - jeśli mimo wszystko nie domyślisz się, dlaczego - napisz do mnie na pm, to dam ci wzkazówkę. Wstawiając w cudzysłów "ja mam racje a reszta to debile" sugerujesz, że coś takiego napisałem, a jest to nieprawdą. Jeśli czytając moje posty pomyślałeś, że jesteś debilem, jest to dość smutne. W tej "dyskusji" z braku argumentów zajmujecie się SZUKANIEM błędów w moich postach, a nie na odpowiadaniu na moje argumenty.
Edytowane przez Intro dnia 10-01-2009 17:56 |
| |
|
|
| Dealus |
Dodany dnia 10-01-2009 18:24
|


Postów: 244
Data rejestracji: 13.10.08
|
Co mi chcesz udowodnić? Chcesz mi udowodnić, że "w kadrze zamiast twarzy rozmówców będziemy mogli podziwiać ich nogi albo inne części ciała, wiec czasami widz nie wie kto właściwie z kim rozmawia"? Ja wiem, że tak nie jest, kwestia tego, czy ty o tym wiesz.
Przez to rozumiem, że oglądałeś wczoraj i masz 100% pewność, że nie zdarzało siętakie coś? Bo inaczej sorry ale miałem racje z tamtym.
Co do cytowanego zdania: nie jest błędne, ale za to brzmi debilnie. nie zauważyłeś, że tam to takiego pasuje poprostu fantastycznie?
Co do drugiego zaznaczonego przeze mnie zdania, sam dorabiasz sobie błędy. Mi chodziło o coś zupełnie innego, posiedź poszukaj, albo raczej: pójdź do pani polonistki swojej to może łaskawie cie popuka po główce i powie (w końcu wysyłanie do szkoły takie popularne).
Ale szczerze mówiąc napisać kilku linijkowy post i zamieścić w nim same zdania które są albo błędne, albo nie mają sensu. Bijesz mnie na głowę.
A na koniec dodam tylko, że czytając czyjeś wypociny napewno nie poczuję się debilem.
Somewhere beyond happiness and sadness
I need to calculate
What creates my own madness
____________________________________________
 |
| |
|
|
| Intro |
Dodany dnia 10-01-2009 19:15
|


Postów: 29
Data rejestracji: 09.12.08
|
"nie zauważyłeś, że tam to takiego pasuje poprostu fantastycznie?" - i ty mówisz, że coś brzmi debilnie?
Po drugie: mówiąc cośtam o trudniejszych słowach miałeś na myśli słowo "krasić" i dokładnie o to ci chodziło.
"Ale szczerze mówiąc napisać kilku linijkowy post i zamieścić w nim same zdania które są albo błędne, albo nie mają sensu." - kolejne "debilnie brzmiące zdanie" - SKOŃCZ wytykaś komukolwiek błędy bo się do tego w najmniejszym stopniu nie nadajesz.
"pójdź do pani polonistki swojej" - szkoda już nawet komentować.
Skończ pisać o błędach i napisz jakieś kontrargumenty, o ile w ogóle oglądałeś tą serię.
PS. Anime oglądałem przedwczoraj, tak że jestem w 100 % pewny, że to o czym pisze recenzent nie miało miejsca w anime.
Edytowane przez Intro dnia 10-01-2009 19:17 |
| |
|
|
| Dealus |
Dodany dnia 10-01-2009 20:06
|


Postów: 244
Data rejestracji: 13.10.08
|
Nie, chodziło o inne słowo. I tak wiem, że moje zdania są debilne, w końcu nie wznoszą cie pod niebiosa. Radze nauczyć się samokrytycyzmu. I wypadałoby skończyć offtop.
Somewhere beyond happiness and sadness
I need to calculate
What creates my own madness
____________________________________________
 |
| |
|
|
| nagisa |
Dodany dnia 10-01-2009 20:15
|


Postów: 107
Data rejestracji: 03.10.08
|
Intro-
Mógłbyś nie kończyć mojego zdania na temat recenzji?? Napisałam na końcu trzy kropeczki, ponieważ nie miałam argumentów ani za, ani przeciw tej recenzji. O gustach się nie dyskutuje i tyle. Proszę was jedynie o to, żebyście się nie kłucili. Wiem, że zaraz napiszecie, że wy wcale się nie kłucicie, tylko dyskutujecie, ale taka dyskusja może łatwo się przerodzić w wyzywanie drugiej osoby i sprzeczke, a tego chyba nie chcemy. To naprawdę zaczyna denerwować. Jeżeli macie się sprzeczać, kto napisał w poście błąd i nie zna zasad języka polskiego ( poprostu jest matołkiem z j.polskiego ) to powiem wam to od razu. Każdy robi błędy, nie wspomnę juz nawet o sobie.( przecież każdy ma prawo się pomylić - trzeba podejść do sprawy na luziku ) Język polski jest chyba najtrudnieszym wśród wszystkich języków .
Edytowane przez nagisa dnia 10-01-2009 20:19
nagisa  |
| |
|
|
| Intro |
Dodany dnia 11-01-2009 22:12
|


Postów: 29
Data rejestracji: 09.12.08
|
Napisałem, aby skończyć temat błędów w moim poprzednim poście, tak że nie sądzę, aby powtarzanie tego samego trzy razy było konieczne. Na końcu twojego zdania nie było trzech kropeczek (sam je dopisałem), wykorzystałem tylko twoje 8 wyrazów, i uzupełniłem je swoją opinią - czekam na potwierdzenia faktów o których pisze recenzent.
Dealus, napisz tu, lub na pm które słowo, jeśli nie "okrasić" tak bardzo ci nie pasuje, ok? :)
Edytowane przez Intro dnia 11-01-2009 22:13 |
| |
|
|
| nagisa |
Dodany dnia 12-01-2009 12:57
|


Postów: 107
Data rejestracji: 03.10.08
|
Fakt. Przepraszam
nagisa  |
| |
|
|
| Scirm |
Dodany dnia 14-01-2009 18:45
|


Postów: 5
Data rejestracji: 24.11.08
|
Ekhmm.. A może się zajmiemy wyrażaniem opini apropo anime, zamiast się kłócić? |
| |
|